Media a edukacja

Świat to globalna wioska. Informacje przepływają po nim z prędkością światła. I pomyśleć, ze dawniej miesiącami czekano na przykład na sytuację, kiedy wreszcie dotrze do danego państwa wieść o tym, kto jest nowym papieżem czy królem w danym kraju. Dzisiaj sobór i koronację oglądamy na żywo w telewizji. Dowiadujemy się tych wszystkich rzeczy niemal natychmiast. Wiedza, jest ona niezbędna do codziennego funkcjonowania. Kiedyś była dostępne tylko dla garstki wybrańców, dzisiaj wręcz wylewa się z każdego zakamarka i tylko czeka, aby po nią sięgnąć. Edukacja, kiedyś tak kosztowna, że wyuczenie w jakimś zawodzie jednego członka rodziny niemal ją rujnowało finansowo. Dziś osiągalna za darmo, po wykonaniu małego ruchu ręką, otwierającego powszechnie dostępne książki czy kliknięciu w link z informacjami.

Jak bardzo kiedyś doceniania i szanowana, jak bardzo dziś opluwana i wyśmiewana. Edukacja, wykształcenie, wiedza. Kiedyś ludzie byli wszechstronnie wykształceni, mieli chociaż podstawową wiedzę z każdej dziedziny. Dzisiaj wybitny filolog języka polskiego nie potrafi obliczyć sobie wysokości składki zdrowotnej od wypłaty. Wiedza, a wiedza, szkoła, a szkoła. Mimo tego, że dzisiaj ludziom wiedza niemal sama wchodzi do głowy, nie umieją z tego skorzystać, społeczeństwo głupieje. Szeroka oferta kursów, szkoleń różnego rodzaju szkół dla młodzieży i dorosłych produkuje tylko kolejnych pseudofachowców, którzy tak naprawę nie umieją nic. Tworzenie nowych, bezwartościowych dziedzin w teorii, nazywanie starych nowymi nazwami, pod którymi nie kryje się nic nowego, poszerzonego, a wręcz przeciwnie, płytkiego i skarłowaciałego. Zakłamanie, które pod marketingiem ukrywa oszustwo i naciągactwo, pod menadżerem osobę nieumiejącą nic konkretnego nie mogącą sobie znaleźć miejsca w danej firmie, pod prezesem pionka, który tylko pobiera pensję nie mając pojęcia, co robić z danym przedsiębiorstwem. Współczesny człowiek nie umie wykorzystać przewagi, jaką ma nad przeszłością, nie umie wyciągnąć dla siebie żadnych wniosków.


Historia edukacji w zarysie.

Szkoła i edukacja zmieniała się bardzo na przestrzeni wieków. Na początku było to nauczanie młodych przez starszych. Przekazywanie wiedzy i tradycji z pokolenia na pokolenie, z dziada pradziada na dzieci i wnuki. Prawdziwa wiedza i nauka była zarezerwowana jedynie dla tych, którzy mogli za nią zapłacić. Jedna książka, skrupulatnie przepisywana przez mnichów była warta i klika wiosek. Książki były to bezcenne przedmioty. Ludzie ubodzy, chłopi, nie widzieli nie raz książki przez całe swoje życie, a jeśli już wydarzyła się im taka okazja, była one przez nich uważane za świętość, natomiast ludzie, którzy umieli czytać i pisać, otaczani byli ogromnym

szacunkiem i nabożną wręcz czcią. U ludzi wysokiego stanu wykształcił się rodzaj zawodu, który dziś jest trochę podobny do zawodu korepetytora. Wykonywały go głównie kobiety i chodzi tutaj o guwernantki. Były one wszechstronnie wykształcone, ale na niewielkim poziomie. Dobra guwernantka czy rzadziej guwerner, przygotowywali młodych paniczów do wstąpienia na uczelnie wyższe, natomiast młode damy pobierały tylko podstawowe nauki potrzebne do późniejszego prowadzenia domu. Dzisiejszej szkole zarzuca się, że jest sfeminizowana, to znaczy zbyt dużo kobiet wstępuje na drogę nauczania. Jednak to właśnie kobiety były pierwszymi nauczycielkami w szkołach podstawowych.

Były otaczane dużym szacunkiem i miały pewną swoistą nietykalność. Domeną mężczyzn wykładowców jak kiedyś, tak i dzisiaj są raczej uczelnie wyższe. Dzisiejszy korepetytorzy tym różnią się od niegdysiejszych guwernantek, że każdy z nich specjalizuje się tylko w jednej dziedzinie i aby zdobyć wiedzę kompleksową w ten sposób, musielibyśmy mieś kilku nauczycieli. Kiedyś aby zdobyć jakiś zawód uczono się go tylko praktycznie. Po prostu chętny przychodził do danego zakładu i przyjmował się do niego po to, aby wyuczyć się danego fachu. Dzisiaj niezliczona ilość kursów oferuje nam takie same usługi.

Możemy zdobyć wykształcenie jakie chcemy, jeśli tylko nas na to stać. Czyli znowu wiedza i wykształcenie zależy od zasobów finansowych. W ten sposób historia zatacza koło.